Adolf Adler vel Orłowski – „Kto zna tego kata?”

20 września 1945 roku ukazało się ogłoszenie w „Głosie Robotniczym” na stronie drugiej w „Kronice Łódzkiej”, które było początkiem pierwszego śledztwa w powojennej Polsce z wyrokiem kary śmierci. Był to jeden z pierwszych procesów członków załogi więzienia radogoskiego, które było miejscem największej niemieckiej zbrodni wojennej dokonanej na obszarze Polski. W nocy z 17 na 18 stycznia 1945 roku rozegrała się masakra polegająca na spaleniu żywcem co najmniej 1500 więźniów (inne źródła podają informację o 3000 osobach). Odpowiedzialni za nią stanęli przed Specjalnym Sądem Karnym okręgu warszawskiego z siedzibą w Łodzi – Oskar Mittmann (17 lipiec 1945 r.), Johann Hoffman vel Hormann (15 grudnia 1945 r.), oraz nasz tytułowy bohater Adolf Adler vel Orłowski (15 grudnia 1945 r.). Treść w/w ogłoszenia brzmiała następująco:

W prokuraturze Specjalnego Sądu Karnego w Łodzi toczy się dochodzenie przeciwko Adolfowi Orłowskiemu vel Adlerowi, który w okresie okupacji niemieckiej od roku 1940 do 1943 pełnił funkcję strażnika w więzieniu na Radogoszczu. Osoby, które znają jego działalność w tym charakterze proszone są o bezzwłoczne zgłoszenie się do prokuratury Specjalnego Sądu Karnego w Łodzi, pl. Dąbrowskiego 5, pokój nr 241.

Adolf Orłowski, s. Jana i Anny z d. Martin, ur. 1 marca 1906 roku w Łodzi, tam też mieszkał przy ul. Kilińskiego 153, który podczas okupacji, po wyrzeczeniu się polskości, przybrał imię Adler, wstąpił do SS i pełnił służbę katowską w więzieniu na Radogoszczu. Znęcał się nad więźniami w nieludzki sposób, bijąc i wyzywając ich. Fakt, że Radegast był tylko więzieniem, wcale nie oznaczało że panowały tu lepsze warunki bytowania niż w obozach zagłady. Od 1 lipca 1940 roku obóz przejściowy został przekształcony w „Rozszerzone Więzienie Policyjne” a funkcja obozu przesiedleńczego uległa zupełnej likwidacji. Podczas zeznań licznych świadków, opisujących martyrologię więźniów Radogoszcza, na sali wybuchały spazmy płaczu.

Świadkowie (m.in. Władysław Zarachowicz, jeden z ocalonych z masakry), dzięki którym dowiadujemy się o wydarzeniach w Erweitertes Polizeigefaengnis Radegast zeznają, że w więzieniu osadzano sporą grupę łódzkiej młodzieży, a także m.in. osoby podejrzewane o przestępstwa lub wykroczenia przeciw niemieckiemu prawu, byłych pracowników przymusowych, którzy uciekli z miejsca robót oraz ofiary ulicznych łapanek. Były też przypadki przetrzymywania na Radogoszczu więźniów politycznych, których następnie kierowano do obozów koncentracyjnych (głównie do Dachau, Gross-Rosen i Mauthausen-Gusen, ale także do Auschwitz). Trudy więziennego życia pogłębiał wszechobecny głód wywołany coraz mniejszymi racjami żywnościowymi. Więźniowie obozu ginęli lub tracili zdrowie jeśli nie wskutek wycieńczenia bądź też odwodnienia, to z powodu tendencji volksdeutschów do znęcania się. Padali także ofiarami egzekucji dokonywanych w podłódzkich lasach (rozstrzelano wówczas ok. 100 osób).

Dokładnie 71 lat temu, 17 stycznia 1945 roku, wkroczyła do Łodzi Armia Sowiecka, a w związku z tym w Radogoszczu Niemcy w pośpiechu rozpoczęli nie tylko niszczenie dokumentacji dokonywanych zbrodni, ale też 18 stycznia postanowili brutalnie rozprawić się z tymi, których nie zdążyli wcześniej pomordować. W pierwszej kolejności, pod okiem m.in. Orłowskiego, okupanci w pośpiechu mordowali pacjentów więziennej izby chorych, po czym następnie zajęto się więźniami funkcyjnymi. Odwet ze strony skazanych podsycił wrogie nastawienie wśród Niemców i doprowadził do wydania rozkazu zaryglowania więziennych pomieszczeń oraz do podpalenia ok. godz. 3 lub 4 w nocy. Ci, którzy nie zginęli w płomieniach byli dobijani na zewnątrz przez niemieckich strażników. Tylko nielicznym osobom udało się uratować z masakry (łącznie 30 osób). Dwa dni po masakrze mieszkańcy Łodzi i okolic pośpieszyli zobaczyć rozmiar dokonanej zbrodni przez okupanta. Jeden ze świadków to co zobaczył opisał słowami:

Przybyliśmy na miejsce, gdy ciała zamordowanych nie przestały jeszcze dymić. Ogień już ustał a czerwona cegła ruin straszyła z daleka. (…) Twarze ofiar zbrodni wykrzywione były okropnym bólem i zamarłym krzykiem grozy, a tych oczu nie zapomni nikt, kto patrzył wtedy na to piekło na ziemi.

28 lutego 1945 roku symbolicznie wzniesiono dwie wielkie mogiły na cmentarzu św. Rocha, kryjące w sobie szczątki spalonych męczenników sprawy polskiej. Pod murem dawnego więzienia wówczas ustawiono ołtarz polowy. Dziś owe więzienie jest oddziałem Muzeum Tradycji Niepodległościowych z siedzibą w Łodzi.

Radogoszcz

Radogoszcz

Radogoszcz

Radogoszcz

Radogoszcz

Radogoszcz

Radogoszcz

Radogoszcz

Adolf Adler Orłowski został aresztowany 13 września 1945 roku i był osadzony w więzieniu przy ul. Kopernika w Łodzi.

13 grudnia 1945 r. polska prasa szeroko informowała o tym, że dwa dni później zastępca kierownika łódzkiego getta i wachman radogoski stanie przed Specjalnym Sądem Karnym w Łodzi w procesie za znęcanie się nad Polakami i Żydami. 15 grudnia 1945 roku SSK w Warszawie z siedzibą w Łodzi na mocy art. 1 §1 lit. a Dekretu PKWN z 31 sierpnia 1944 r. w brzmieniu noweli z 16 lutego 1945 r. postanowił skazać ww. na karę śmierci, pozbawić ww. praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze, konfiskatę całego jego mienia oraz zwolnić go od kosztów postępowania w sprawie. Szczególne wrażenie na sali wywołało przemówienie prok. Lewińskiego, który mowę swoją zakończył słowami:

Tych świadków, którzy po latach męczarni płaczą na sali sądowej na samo wspomnienie przeżytych okropności obozowych – winien przesłuchać Trybunał Międzynarodowy w Norymberdze, gdyż są to dowody na pewno bardziej wymowne od zeznań świadczących generałów niemieckich. Echa takich procesów jak dzisiejszy winny dotrzeć do uszu sędziów norymberskich w chwili, gdy pewne czynniki usiłują wybielić hitleryzm.”

Z polecenia Ministra Sprawiedliwości RP 17 stycznia 1946 r. SSK w Łodzi został zawiadomiony, iż ówczesny Prezydent KRN, Bolesław Bierut, nie zastosował prawa łaski w stosunku do Adolfa Orłowskiego vel Adlera. Prokurator Sądu Okręgowego w Łodzi Józef Namysłowski 15 stycznia 1947 r. zawiadomił Sąd Okręgowy Wydz. VII Karny w Łodzi, iż Adolf Orłowski vel Adler został 22 marca 1946 r. stracony w więzieniu.

 


Źródła:

1. „Radogoszcz”, Stanisław Lewicki, Książka i Wiedza, Warszawa, 1971 r.
2. „Kara śmierci. Studium Socjologiczne. Beata Hernik-Pikulska, Zakład Wydawniczy Nomos, Kraków, 2006 r.
3. AIPN GK 209/1162 (K. spec. 358/45), Akta Specjalnego Sądu Karnego w Warszawie z siedzibą w Łodzi przeciwko Adolfowi Orłowskiemu vel Adlerowi.
4. baedekerlodz.blogspot.com
5. obiektywnie.blog.onet.pl
6. hodowca.blox.pl

Autor: Bartłomiej Rotowski

Data: 19 stycznia 2017 r.