Alphonse Bertillon i metoda pomiarów antropometrycznych

Alphonse Bertillon (1853-1914) – jeden z ojców kryminalistyki, twórca pierwszego skutecznego systemu identyfikacji przestępców opartego na pomiarach antropometrycznych.

Alphonse Bertillon (źródło: domena publiczna)

Alphonse Bertillon (źródło: domena publiczna)

Metoda pomiarów antropometrycznych – jedna z pierwszych metod identyfikacji ludzi opierająca się na zasadzie, że zestaw rozmiarów różnych części ciała dorosłego człowieka jest cechą unikalną i niepowtarzalną, albo przynajmniej ich identyczność u dwóch różnych osobników jest bardzo mało prawdopodobne.

Jednym z najpoważniejszych wyzwań stojącym przez instytucjami zaangażowanymi w zwalczanie przestępczości w drugiej połowie XIX wieku była jednoznaczna identyfikacja przestępców. Miała ona umożliwiać wiązanie kilku zdarzeń z tym samym sprawcą (udowadnianie recydywy) oraz identyfikować tych, którzy popełniając swoje występki mieli w zwyczaju często zmieniać nie tylko miasta, ale także kraje swojego pobytu. Dotychczas bowiem udowodnienie komukolwiek powrotu do przestępstwa czy jakiejkolwiek przeszłości kryminalnej było zwykle dziełem przypadku i należało do rzadkości.

Parady więźniów organizowane na początku XIX wieku przez Vidocqa czy wprowadzone przez niego karty identyfikacyjne zawierające ogólny opis cech fizycznych nie mogły być skutecznym narzędziem walki o bezpieczeństwo na dłuższą metę i większą skalę, szczególnie w kontekście ogólnego wzrostu skali zjawiska przestępczości. Nawet wprowadzenie w latach 60. i 70. XIX wieku fotografii, jako dodatkowej informacji identyfikacyjnej, niewiele mogło w tym systemie zmienić. Miliony takich kart zawierających zwykle i tak bezużyteczne dane piętrzyło się na komisariatach policji kryminalnych w całej Europie Zachodniej.

I w takim oto stanie rzeczy, w 1879 roku, w prefekturze paryskiej policji zatrudniony został Alphonse Bertillon (Alfons Bertillon), słabo wykształcony, o trudnym charakterze, syn wybitnego lekarza i antropologa (także Alfons Bertillon) oraz wnuk wielkiego matematyka i przyrodnika (Adolf Bertillon). Jego zadaniem było właśnie porządkowanie kartotek przestępców.

Alfons Bertillon już po czterech miesiącach pracy doszedł do wniosku, że jego zajęcie jest nie tylko nudne, ale także niemal całkowicie pozbawione sensu. Zaproponowane przez niego zastąpienie dotychczasowego ogólnego opisu i niewyraźnej fotografii poprzez dokładnie zebrane niektóre niezmienne u dorosłego człowieka wymiary ciała (np. obwód głowy, długość ręki, długość palców, wzrost), spotkało się z drwinami ze strony kolegów i przełożonych w pracy. Nie pomogły nawet interwencje znanego na paryskich salonach ojca ani przedstawiane przez niego naukowe dowody potwierdzające to, że kilka różnych wymiarów ciała człowieka rzeczywiście może stanowić podstawę jego niemal pewnej identyfikacji.

Dopiero zmiana na stanowisku szefa paryskiej policji w 1882 pozwoliła Alfonsowi Bertillonowi wypróbować swoją metodę w praktyce. Dostał do pomocy dwie osoby oraz 90 dni na złapanie pierwszego recydywisty jedynie w oparciu o swoją autorską metodę pomiarów antropologicznych i tym samym na udowodnienie jej rzeczywistej przydatności. Na szczęście wystarczyło mu tylko 80, aby udowodnić, że znajdujący się w celi złodziej o nazwisku Dupont został dwa miesiące wcześniej aresztowany także za kradzież, ale pod nazwiskiem Martin. To zdecydowało, że Bertillon dostał kolejnych pomocników a okres eksperymentów z jego metodą przedłużono mu na czas nieograniczony.

Jednocześnie tym sposobem identyfikacji zainteresowały się w końcu media. Do Paryża zaczęli przyjeżdżać śledczy z innych państw, aby u samego twórcy metody uczyć się prawidłowego pobierania wymiarów ciała oraz późniejszego ich odpowiedniego katalogowania. Tym samym jego metoda dokładnego pobierania wymiarów ciała w połączeniu z systematyką ich gromadzenia w odpowiednich kartotekach i przegrodach (co umożliwiało niemal błyskawiczne odnalezienie karty osoby o zadanych wymiarach) na dobre zadomowiła się nie tylko we Francji, ale także w innych państwach Europy Zachodniej.

Bertillon nie poprzestał jednak na samej antropometrii. Usprawniając swój system wprowadził jednolite zasady fotografowania więźniów, dzięki czemu w końcu zdjęcia przestępców były wyraźne, czytelne i łatwe w porównywaniu. Część z tych standardów przetrwała do dzisiaj.

Warto jednak wspomnieć o tym, że antropometria w żadnym innym miejscu nie odniosła takiego sukcesu, jak w samym Paryżu, gdzie nad jej pedantycznym wykorzystaniem czuwał osobiście Bertillon. Jego uczniowie i naśladowcy, zarówno z innych regionów Francji, jak i innych państw Europy, nie tylko nie zawsze potrafili dokładnie wdrożyć jego podstawowe zasady, ale przede wszystkim niechlujstwo i niedokładność samych policjantów zbierających wymiary powodowało, że gromadzone w kartotekach dane były błędne, a tym samym bezużyteczne.

Pomiary antropologiczne Bertillona, jako wiodący sposób rozpoznawania przestępców, przetrwały więc jedynie kilkanaście lat. Bowiem jeszcze pod koniec XIX wieku pojawiła się łatwiejsza, obarczona mniejszymi trudnościami, metoda identyfikacji ludzi – daktyloskopia. Na początku zaczęła uzupełniać, a w krótkim czasie całkowicie wyparła ona metodę pomiarów antropologicznych. Na początku XX wieku pomiary ciała były wiodącą metodą już tylko w swojej ojczyźnie, we Francji. Tam ślady linii papilarnych zajęły miejsce antropometrii dopiero wraz ze śmiercią Alphonsa Bertillona w 1914 roku, który do ostatnich swoich dni nie pogodził się z niedoskonałością swojej metody w zderzeniu z możliwościami daktyloskopii.


Źródła:

1. Jürgen Thorwald: „Stulecie detektywów”. Znak 2009.

Autor: PR