Bracia Stratton – czyli wielkie zwycięstwo daktyloskopii

Na początku XX wieku ówczesny świat kryminalistyczny dalej stał przed wyzwaniem jakim była skuteczna metoda identyfikacji przestępców. We Francji dalej dzielnie trzymała się antropometria, w Ameryce Południowej większość krajów oparła swoje metody na daktyloskopii, ale w innych państwach wciąż ścierały się skrajne podejścia i brak było powszechnego przekonania co do słuszności i skuteczności identyfikacji w oparciu o ślady linii papilarnych. Prowadziło do ogólnego chaosu w tym obszarze i pogarszało i tak niewielką skuteczność organów ścigania.

Niewątpliwie jednym z kluczowych śledztw, które przyczyniło się do uznania daktyloskopii za najlepszą znaną metodę identyfikacji ludzi była sprawa braci Stratton. A zaczęła się ona o godzinie 7:30 rano w dniu 27 marca 1905 roku w jednej z londyńskich dzielnic – Deptford.

Wtedy to udający się na praktyki w sklepie z farbami i przyborami malarskimi chłopiec odkrył w swoim miejscu pracy ciała właściciela interesu i jego żony – państwa Forrow. Ich ciała były wręcz zmasakrowane w efekcie bardzo brutalnego pobicia. Pani Forrow wprawdzie jeszcze żyła, ale jej los był przesądzony – ciężkie obrażenia spowodowały, że zmarła kilka dni po zdarzeniu nie odzyskawszy przytomności.

Miejsce zdarzenia było zdewastowane. Porzucone przez sprawców dwie prymitywne maski oraz otwarta kasetka na pieniądze nie pozostawiały wątpliwości, że napad miał charakter czysto rabunkowy, napastników musiało być przynajmniej dwóch, a właściciele sklepu zginęli niejako przy okazji.

Maski braci Stratton, w których dokonali morderstwa

Maski braci Stratton, w których dokonali morderstwa (źródło: Muzeum w Londynie)

Prowadzący sprawę inspektor Macnaghten, wielki orędownik rozwoju daktyloskopii, zabezpieczył na kasetce  odbitkę kciuka. Po wykluczeniu zgodności linii papilarnych z którymkolwiek z państwa Forrow oraz praktykantem jasne było, że ślad ten należy do jednego ze sprawców. Na dodatek okazało się, że jest to właściwie jedyny istotny dla sprawy fakt, który udało się ustalić na podstawie oględzin miejsca zdarzenia.

Szczęście jednak policyjnym detektywom wyjątkowo dopisało. Szybko wytypowali potencjalnych sprawców na podstawie plotek i wywiadu środowiskowego. Byli to bracia Stratton, którzy mieli agresywny charakter, opinię leni i zwyczaj utrzymywania się na koszt swoich kochanek. I właśnie jedna z tych nie najlepiej potraktowanych przez jednego z braci kobiet dostarczyła istotnych wskazówek dla śledztwa. Wszystko to jednak było zbyt mało, aby bezsprzecznie i wiarygodnie dla ławy przysięgłych powiązać podejrzanych z podwójnym morderstwem.

Był jednak jeszcze w zanadrzu pozostawiony na miejscu zbrodni ślad linii papilarnych. Pobrany od podejrzanych materiał porównawczy idealnie pasował do kształtu zabezpieczonego na kasetce w dniu morderstwa. I w tym momencie stało się jasne, że oto los przyniósł śledczym sprawę, która może nie tylko w wielkim stylu wprowadzić daktyloskopię na sale sądowe, ale przede wszystkim zapoznać opinię publiczną z faktem, że ślady linii papilarnych są skuteczną metodą identyfikacji.

Ówczesny prezydent londyńskiej policji nadał sprawie absolutny priorytet. Wyznaczył do sprawy najlepszego swojego prokuratora – Richarda Muira. Ale sprawa wcale nie była łatwa. Wszystkie poszlaki wiążące braci Stratton ze sprawą były łatwe do podważenia. Daktyloskopia  była bardzo mało znana i z pewnością dla zwykłych ludzi zasiadających na ławie przysięgłych stanowiła kompletną tajemnicę. Na dodatek tylko niewielki ślad kciuka na miejscu zdarzenia miał w tym wypadku zadecydować o skazaniu na śmierć dwójki podejrzanych.

Jednak także tutaj szczęście sprzyjało śledczym i prokuratorom. Obrona w wyjątkowo mało skuteczny sposób wykorzystała swoich świadków (nota bene był wśród nich jeden z twórców daktyloskopii Henry Faulds), a prokurator Richard Muir przy wsparciu Charlesa Collinsa, szefa wydziału daktyloskopii Scotland Yardu, w bardzo przystępny sposób przekonał przysięgłych i sędziego, że ślad linii papilarnych to nie tylko pewny dowód, ale zarazem wystarczający, aby orzec karę śmierci.

Inspektor Charles Stockley

Inspektor Charles Stockley (źródło: domena publiczna)

Bracia Stratton zostali uznani za winnych i wkrótce zostali straceni. Natomiast daktyloskopia na stałe wkroczyła na sale rozpraw sądowych i dzięki uwadze mediów zdobyła także uznanie wśród opinii publicznej.


Źródła:

1. Jürgen Thorwald: „Stulecie detektywów”. Znak 2009.

Autor: PR